Strona Główna
Informacje
RecenzjeSolucje
Oldschool
Sega Obecnie
Felietony
Forum DC-World
Download
SklepRedakcja

Zobacz screen'y z gry
ECW Anarchy Rulez:

RECENZJA GRY ECW ANARCHY RULEZ

Firma Acclaim znana jest (była) nie od dziś między innymi z różnego rodzaju gier sportowych, jak piłka nożna, golf czy siatkówka. Jednak Acclaim najbardziej jest chyba znany z wrestlingów. Gry spod szyldu ECW, WCW są właśnie ich dziełem. Na dziś  przygotowałem bardzo niestrawne danie jakim jest ECW Anarchy Rulez. Recenzja tej gry nie będzie zbyt długa, bo i nie ma tu zbytnio, nad czym się rozpisywać.

Tytuł nie różni się właściwie niczym od wydanego wcześniej ECW Hardcore Revolution - raz, że jest wrestlingiem tak drętwym jak zupka z torebki, a dwa, że poza odmienną nazwą, nowości tu na próżno szukać. System kolizji właściwie tu nie istnieje, zawodnicy dziwnie przekręcają się, chodzą jakby mieli hemoroidy od urodzenia. Fizyka... a właściwie jej brak, wrestlerzy dziwnie upadają i równie dziwnie wstają, o bieganiu nawet nie wspomnę. Repertuar ciosów jest dosyć bogaty, jednak wykonanie ich jest o wiele trudniejsze. Ciosy przypisane są bardzo niewygodnie i z tego powodu trudno wykonać jakiś fajny przerzut lub cios. Jak już jesteśmy przy ciosach to warto nadmienić, że ich animacja woła o pomstę do nieba. Trybów, o zgrozo, jest tu dosyć sporo, jednak nie umywają się do tych ze Smackdown’a.

Sama grafika to bieda w najlepszym wydaniu: niska rozdziałka, tekstur tyle ile kot szaro-bury nasikał. Trudno w to uwierzyć, ale gra została wprost przeniesiona z PSX’a, bez żadnych usprawnień (no, poza rozmyciem tekstur). Dźwięk jest nie tyle głupi, co śmieszny, odgłosy przypominają stęki kopulujących się kotów.

Acclaim właściwie przerósł samego siebie, otóż gra niczym nie różni się od poprzednika. Jest to ewidentny przykład plucia graczom w twarz, trzymajcie się od tego tytułu z daleka, nie bierzcie nawet jeśli za darmo dają, bo możecie zwątpić w moc DeCeka .


Wróć na początek | Powrót do Recenzji