Strona Główna
Informacje
RecenzjeSolucje
Oldschool
Sega Obecnie
Felietony
Forum DC-World
Download
SklepRedakcja

SYLWETKA MISTRZA - YU SUZUKI


Nie ukrywam swego maniakalnego wręcz zamiłowania do Shenmue - ta wspaniała produkcja "Wielkiego Yu" odbiła się na mojej psychice bardzo dobitnie i dobrze mi z tym . Yu Suzuki jest dla mnie wielkim autorytetem w tworzeniu gier i dlatego też postanowiłem przybliżyć wam wszystkim jego sylwetkę. Enjoy.

Yu Suzuki urodził się 10 Czerwca 1958 roku w Japonii. Jako mały chłopiec miał wszechstronne zainteresowania. Jego ojciec wzbudził w swoim synu zainteresowanie do muzyki i sztuki. Po jego produkcjach można stwierdzić, że obie te rzeczy zostały  z nim do dziś.

Zarówno matka Yu jak i ojciec byli z zawodu nauczycielami. Bardzo prawdopodobne, że właśnie przez ich zamiłowanie do edukacji odwiedli swego syna od pomysłu porzucenia nauki.

Lata wczesnej młodości to nieustanne pasmo przeróżnych zainteresowań Yu Suzuki'ego. Począwszy od planów bycia dentystą lub rysownikiem, siegnięcia po gitarę aż do rozpoczęcia prac nad programowaniem komputerowym na Uniwersytecie Nauki w Okayamie. Naukę na tym uniwersytecie zakończył sukcesywnie w roku 1980.

 

3 lata później Yu Suzuki wstępuje do Sega Enterprises. Pracując tam jako programista już po roku wydaje pierwszą grę pokroju symulatora i gry arkadowej, pt. "Hang-On". Gra stała się jednym z najlepszych tytułów ze "stajni" Segi i bez wątpienia przyniosła "niebieskim" popularność.

Kolejne doskonałe tytuły były tylko formalnością. Zaraz po "Hang-On" Yu Suzuki wydał takie gry, jak "Out Run" czy "After Burner 2", które były wówczas równie miodne jak wcześniejsza produkcja.

 

Jednak największy przełom nastąpił w 1993 roku - wtedy właśnie Suzuki tworzy grę pt. "Virtua Fighter". Trójwymiarowa bijatyka o bardzo innowacyjnym i wymagającym systemie rozgrywki przypadła graczom do gustu i do dziś jest uznawana za jedną z najlepszych gier w swym gatunku, czego dowodem jest jeszcze świeży "Virtua Fighter 5" wydany na konsole następnej generacji. Swoją drogą warto wspomnieć o ciekawostce związanej z VF - Smithsonian Institution uznało grę Suzukiego za ogromny historyczny wkład dla społeczeństwa na polu "wirtualnej rozgrywki" i umieściło ją jako część Instytucji w "innowacjach technologii informatycznej". Artefakt (?) można zobaczyć w Waszyngtonie w Narodowym Muzeum Amerykańskiej Historii Smithsonian'a (została tam umieszczona jako pierwsza w historii japońskiego przemysłu "growego").

 

No i nastał rok 1999, kiedy to Yu Suzuki ujawnia projekt pod oficjalną (i ostateczną) nazwą "Shenmue". Gra początkowo miała ukazać się na konsolę Sega Saturn, jednak projekt zbiegł się z premierą nowej konsoli "niebieskich" - Sega Dreamcast, co dało Suzuki'emu i Am2 jeszcze większe pole do popisu. Twórcy przesiedli się na ten system i już po niecałym roku od premiery DC światło dzienne ujrzała największa (i najdroższa) gra video w historii Yu, jeżeli nie całego przemysłu gier video. "Shenmue" pochłonęło ogrom czasu i ogrom pieniędzy - projekt zapisał się w Księdze Guinnes'a jako "Najdroższa w produkcji gra video na świecie". Twór pochłonął bagatela 70 000 000 $ (czyt. siedemdziesiąt milionów dolarów) !!! Bez wątpienia było jednak warto. Gra przyniosła spore zyski i jeszcze większą popularność konsoli, na którą została wydana, a wielu graczy na całym świecie oczekuje części trzeciej.

 

Wszechstronność zainteresowań Yu Suzukiego pozostała do dziś. Poza tym, że jest genialnym programistą, Yu spełnia się jako filozof, matematyk, a nawet malarz. W swe dzieła wkłada wiele pasji, praktycznie całość siebie, przez co zawsze uzyskuje wymarzony efekt i uwielbienie oraz uznanie graczy. Sama SEGA twierdzi, iż Yu jest "odpowiedzią" na Shigeru Miyamoto, programistę z konkurencyjnej firmy. Jednak Yu Suzuki przy tworzeniu gier sam szuka inspiracji, głównie w swoich pasjach i zamiłowaniach. Do największych dzieł Suzukiego trzeba zaliczyć: "Hang-On", "Virtua Fighter", "Ferrari F355 Challenge" oraz "Shenmue". Gdy zagracie choć w jedną z nich, na pewno i dla was "Wielki Yu" będzie jak najbardziej zasłużonym mianem dla Suzukiego .

 

Obecnie Yu Suzuki pracuje nad "Shenmue On-Line" zmierzającą na PeCety. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, są jednak duże szanse że w Korei i Japonii gra pojawi się jeszcze w tym roku. Co do pytań dot. właściwej kontynuacji serii, Yu odpowiedział, że nie przystąpi do tworzenia "Shenmue 3" przez najbliższe 3-5 lat. Obcując jednak z jego poprzednimi tworami i widząc ich niesamowitą miodność, można jeszcze tyle poczekać na tą, jak i na inne produkcje.

 


Wróć na początek | Powrót do Felietonów